O autorkach


WITAMy CIĘ SERDECZNIE NA FRANCUSKIM ŻYCIU, BLOGU O naszej NAJWIĘKSZEJ MIŁOŚCI – BORDEAUX (I NIE TYLKO)



Kilka słów o nas, zanim zagubisz się w tym naszym miejscu w Internecie. Parafrazując Perfect - jest nas dwie, w każdej z nas inna krew, ale jeden przyświeca nam cel! Pokazanie Ci Francji, a konkretniej Bordeaux i… i nie tylko! 


Ta, od której wszystko się zaczęło…


To ja, Karolina się nazywam! Żyję na tym świecie już ponad dwadzieścia wiosen, z czego dziewięć we Francji. Na papierze technik chemii, w rzeczywistości dzieciak szukający swojego powołania i życiowej misji. 

Piszę, gdyż bardzo to lubię. Uwielbiam dzielić się ciekawostkami i różnymi wiadomościami z innymi, uważam że trzeba zarażać ludzi ciekawością i uśmiechem. Mam bzika na punkcie płyt winylowych, Pink Floyd i podróży. Uwielbiam uwieczniać magiczne momenty poprzez zdjęcia lub pamiątki, uważam że nie ma nic lepszego od dobrego piwa i smacznego steka. Dzień bez kawałka sera jest dniem straconym! Nie boję się głośno myśleć na najróżniejsze tematy, lubię konstruktywną krytykę i bywa, że czasem ukradnę kufel z baru. 

Blog założyłam, gdyż koniecznie chciałam się podzielić tym cudownym miastem z szerszą publicznością. Kocham Bordeaux miłością szaleńczą i nie wyobrażam sobie żyć gdziekolwiek indziej. Będzie więc o historii, ciekawych miejscach i rozrywkach w dużym mieście. Będzie o edukacji, wydarzeniach i francuskiej codzienności. Będzie o wszystkim i o niczym!


… i ta, którą rozsadza wena twórcza!


Cześć ! Urodziłam się jako Paulina, ale od wielu już lat wszyscy do mnie mówią Pola. Mam dwadzieścia cztery lata i studiuję (nadal) języki obce oraz handel zagraniczny. W Bordeaux mieszkam od dwóch lat, choć mam wrażenie że minęło o wiele więcej !

Lubię jeść. Nie. Ja kocham jeść. Wszystko oprócz francuskiego boudin, chociaż tak naprawdę nigdy go nie próbowałam (bo po prostu źle wygląda). Ciągle walczę ze zbędnym kilogramem. Maluję się szczególnie wtedy, kiedy nie wychodzę z domu. Mam psa Ludwika, na którego punkcie mam kota. Mówię w sześciu językach, chociaż żadnego nie opanowałam do perfekcji (istnieje coś takiego jak perfekcja?). Jestem bałaganiarą, która uwielbia porządek. Miłośniczka herbaty i zielonej kawy. Nihilistka. Ignorantka. Posiadaczka wszystkich cech, które znajdziecie u autora, którego nie da się czytać.

Żartuję! Będzie fajnie! Na blogu skupię się głównie na pisaniu o tym jak pomóc sobie w nauce języka francuskiego i o studiach we Francji. Będzie też sporo o kosmetykach made in France, ale również o życiu za granicą i tęsknocie za białym serem.



To co? Gotowi na lekturę?