Pandemia a życie codzienne

09:04

Nie sądziłam, że temat jaki poruszę jako pierwszy na tej stronie po mojej kilkutygodniowej nieobecności będzie tak poważny. Taki scenariusz jednak napisał nam wszystkim los, dlatego chcę wam opowiedzieć o obecnej sytuacji we Francji, jak bardzo dotyka to nasze życie codzienne i co musimy wszyscy robić, żeby jutro okazało się być lepsze. 




Pierwszy potwierdzony przypadek tego wirusa we Francji wykryto u mężczyzny powracającego z Chin. Był to zarazem pierwszy przypadek we Francji i w Bordeaux. Mężczyzna ten został przyjęty do szpitala CHU Pellegrin gdzie podjęto się jego leczenia i opuścił on tę placówkę kilka tygodni później. 
W tamtym momencie mało kto przejmował się tym wirusem, życie toczyło się normalnie. Sklepy odnotowały jedynie większą sprzedaż makaronu czy też ryżu, a apteki miały większy popyt na żele antybakteryjne oraz maseczki. 

11 marca WHO ogłosiło pandemię wirusa Covid-19, sytuacja we Włoszech zaczynała wymykać się spod kontroli. Dzień później, 12 marca w swoim orędziu prezydent Francji E. Macron zapowiedział zamknięcie placówek oświatowych na czas nieokreślony. W sobotę 14 marca podjęto decyzję o zamknięciu barów, restauracji, galerii handlowych, kin itp. Ludziom zalecono pozostanie w domach i wychodzenie jedynie w razie ostatecznej konieczności. 

Na nieszczęście w niedzielę pogoda się poprawiła, miały również miejsce wybory. Ludzie spokojnie wyszli sobie zagłosować, a następnie skorzystali z faktu, że pogoda sprzyja, że czuć wiosnę w powietrzu i udali się na spacer. Wielu było tym faktem oburzonych, w Internecie grzmiało na temat powtórki scenariusza włoskiego. I stało się. 


W kolejnym orędziu do narodu w poniedziałek 16 marca, Macron potępił publicznie niedzielne zachowanie ludzi i wprowadził ograniczenia poruszania się we Francji. 




Poruszanie się jest zabronione, za wyjątkiem następujących sytuacji:


- przemieszczanie się do pracy, jeśli nie jest możliwe wykonywanie jej w domu;

- przemieszczanie się do najbliższego sklepu w celu zakupu najpotrzebniejszych produktów;

- przemieszczanie się do lekarza bądź apteki;

- aktywność sportowa - tylko i wyłącznie solowa, w obrębie maksymalnie 2km od miejsca zamieszkania.


Żeby przestrzegać tych prostych zasad w całej Francji mają miejsce kontrole policyjne, więc aby móc poruszać się “legalnie” należy mieć przy sobie oświadczenie honorowe, z datą i swoim podpisem, które certyfikuje, że wyjście z domu było uzasadnione. Dla osób, które niestety nie mają wyjścia i muszą pracować obowiązuje nieco inne oświadczenie, tym razem wydawane przez pracodawcę. Należy na nim sprecyzować rodzaj wykonywanej pracy, trasę jaką się pokonuje pomiędzy domostwem a miejscem pracy oraz środek transportu, jaki się wykorzystuje. 


Brak jednego z tych dwóch dokumentów skutkuje mandatem w wysokości 135 euro. 

Recydywa grozi kolejnym mandatem, tym razem w wysokości 1500 euro. Jeśli w ciągu trzydziestu dni ktoś czterokrotnie naruszy te zasady bądź nie będzie miał przy sobie ważnego dokumentu mandat wyniesie wtedy 3700 euro, a osoba taka może nawet trafić do więzienia na maksymalnie pół roku. Cóż - wtedy na pewno będzie przestrzegać zasady niewychodzenia z domu...




W Bordeaux zamknięto dostęp do deptaku nad rzeką, gdyż pomimo zakazów gromadziło się tam całkiem sporo ludzi. Wszelakie wydarzenia kulturalne czy sportowe zostały anulowane bądź odwleczone w czasie. Działają jedynie gabinety lekarskie, apteki, banki oraz sklepy spożywcze. Transport publiczny również zwolnił - komunikacja miejska działa jedynie pomiędzy 6h30 a 20h30. 

Nie wszyscy jednak biorą sobie do serca te zalecenia i zakazy. Wychodzenie z domu powinno być teraz naprawdę uzasadnione, w przeciwnym razie jest to narażanie zdrowia i życia zarówno swojego jak i swoich bliskich. Uwierzcie mi, że serce mi się kraje na widok osób starszych, które zadowolone ustawiają się w kolejkach pod sklepami lub matek, które pod pretekstem joggingu zabierają swoje dzieci na zewnątrz.

W Paryżu aresztowano kobietę, która zaczęła kaszleć na patrol policyjny, w Agen mężczyzna splunął na policjanta, który chciał go wylegitymować. Nie mówiąc już o antyszczepionkowcach, którzy nie kryją się ze swoją głupotą i marzeniami zrobienia “coronaparty”. Ludzie… jedyne coronaparty jakie będziecie mogli zrobić to już po okresie kwarantanny z tym niedobrym piwem! Teraz należy siedzieć na tyłkach w domu. 



Drodzy Polacy w Bordeaux, we Francji - tutaj zostawiam wam kilka przydatnych linków! 


Honorowe oświadczenie, które można wydrukować lub właśnie na nim się wzorować aby napisać swoje własne odręcznie. Pamiętajcie, że należy je ponawiać codziennie! 

Wszelakie informacje na temat kroków podjętych przez państwo, żeby zwalczyć tę chorobę. 

Numer telefonu, gdzie uzyskacie informacje na temat tej choroby:  0 800 130 000.

Jeśli występują u was objawy wirusa - najpierw zadzwońcie do swojego lekarza lub na SOS Médecins zanim pójdziecie do gabinetu lekarza lub do Urgences. 





A jeśli chcecie okazać swoje wsparcie i podziw dla personelu medycznego, który walczy o zdrowie i życie ludzi zarażonych - rendez-vous w waszych oknach o godzinie 20! Bijemy wtedy gromkie brawa dla lekarzy i pielęgniarek. 



Pamiętajcie o myciu rąk i nie wychodźcie z domów! Zostańcie tutaj na blogu lub odwiedźcie mnie na Instagramie! Gadam tam nie tylko o Bordeaux, ale i o codziennościach, moich pasjach i... kotach! Zapraszam - kliknij w zdjęcie!








Do zobaczenia niedługo, miejmy nadzieję z weselszymi wiadomościami z Bordeaux!







You Might Also Like

1 komentarze

  1. Uważam, że podobnie powinno być w Polsce. A nie że co chwilę słyszę o imprezkach czy posiadówach u rodziny/znajomych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!

Polub nas na Facebooku!