Homeopatia we Francji

15:41


Homeopatia to forma medycyny niekonwencjonalnej zaproponowana po raz pierwszy w 1796 przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. Zwolennicy tej metody stosują ogromnie rozcieńczone substancje, które w takiej formie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do powodowanych przez te same substancje w stężeniach szkodliwych. To definicja homeopatii, jaką znajdziecie w Wikipedii. Dlaczego ta forma medycyny jest tak popularna we Francji, dlaczego wokół usunięcia homeopatii z listy leków refundowanych był taki burdel? Odpowiedzi na te pytania w tym artykule, który może być dłuższy i poważniejszy niż zwykle. Niemniej jednak zapraszam do lektury, może dowiecie się czegoś nowego! 



HOMEOPATIA WE FRANCJ - temat tabu?


Temat homeopatii we Francji jest trudny. Wielu ludzi, którzy przyjmują homeopatię nie wiedzą dlaczego może na nich działać, nie rozumieją efektu placebo, a w najgorszym przypadku wpadają w skrajności typu: “precz ze szczepionkami, homeopatia jest naturalna”. Ale zacznijmy po kolei. 


Na początku był chaos…


… chaos, czyli medycyna w czasach niejakiego Samuela Hahnemanna, ojca współczesnej homeopatii. Ówczesna medycyna polegała na upustach krwi, przystawianiu pijawek, lekach na bazie rtęci czy też arszeniku. Przyznacie sami, że były to dosyć radykalne metody, choć i w obecnych czasach można spotkać się jeszcze z pijawkami, prawda? W każdym razie Hahnemann, który sceptycznie podchodził do tych metod leczenia, po przeczytaniu książki Williama Cullena postanowił poeksperymentować na sobie. Zażył chininę, która jak wiecie była pierwszym lekiem na malarię i… i zaobserwował u siebie objawy podobne do malarii. Co stopniowo zaczęło naprowadzać go na tor “podobne należy leczyć podobnym”. Ale Hanhemann nie był głupi, gdyby otrutej osobie podać tę samą trutkę przyspieszyłoby to tylko agonię pacjenta. Dlatego też rozcieńczał swoje leki w ogromnych ilościach wody. Dynamizowanie to kolejny etap - to po prostu potrząsanie fiolkami, ojciec homeopatii zauważył, że jego pacjenci lepiej reagowali na “lek” kiedy ten był wzburzony podczas szybkiej jazdy konnej. Był zdynamizowany. W obecnych czasach nie istnieją absolutnie żadne dowody potwierdzające tę śmiałą hipotezę. 


Jak bardzo rozcieńczone są leki homeopatyczne?



Zanim przejdziemy do szczegółów wyjaśnię wam skróty, jakimi będę się posługiwać w dalszej części tekstu. Musicie wiedzieć, że w homeopatii istnieją dwie różne metody rozcieńczania produktu. 

CH - centésimale hahnemannienne, jak sama nazwa wskazuje jest to rodzaj rozcieńczenia praktykowany przez samego Hahnemanna. 1CH to roztwór o stężeniu 1:100, żeby uzyskać 2CH należy wziąć ten pierwszy i ponownie go rozcieńczyć w 100 jednostkach rozpuszczalnika (wody). Jest jeszcze oznaczenie K, po francusku to dilution korsakovienne, a po polsku metoda jednego naczynia. Bierzemy naczynie z pierwotnym roztworem, który z niego usuwamy. To, co zostaje na ściankach uważane jest za 1% pierwotnej zawartości naczynia. Następnie nalewamy wody, płuczemy i wylewamy. To co zostaje na ściankach ponownie jest uważane za 1% pierwotnej zawartości. I tak dalej, i tak dalej. 




HOMEOPATIA WE FRANCJI - leki refundowane


Od 1920 roku znamy stałą Avogadra, która pozwala na obliczenie ilości cząsteczek w danej pojemności na przykład roztworu homeopatycznego. Statystycznie rzeczu ujmując w lekach homeopatycznych powyżej 15CH nie ma szans na znalezienie molekuły, która miałaby leczyć. Najpopularniejszy lek na homeopatycznym rynku to oczywiście wszystkim znane Oscillococcinum, które to jest lekiem 200CH. Nie znajdziecie tam nawet śladu po wątrobie czy sercu kaczki berberyjskiej (tak, właśnie tak przygotowuje się ten preparat). Gdyby molekuła zawarta w wątrobie tej kaczki faktycznie działała i chcielibyśmy przyjąć do organizmu chociaż jedną taką molekułę musielibyśmy przyjąć 10^320 obserwowalnych Wszechświatów wypełnionych Oscillococcinum. To trochę dużo. To bardzo dużo. To w chuj dużo. Przy okazji podkreślę, że środek ten to roztwór wodny (woda…), który został spryskany na cukrowe pastylki, które rozpuszcza się pod językiem. Oczywiście pastylki te są suche, jakim więc cudem to działa? Ach, zapomniałam - pamięć wody!


Francuska polemika



Homeopatia we Francji żyje i ma się bardzo dobrze. To właśnie tutaj w 1932 roku z inicjatywy braci Boiron powstaje firma o tej samej nazwie, która zaczęła produkować leki homeopatyczne. Firma, która bardzo dynamicznie się rozrosła i przynosi ogromne zyski. W 1965 roku preparaty homeopatyczne zostały wpisane do francuskiej farmakopei, a w 1984 roku Georgina Dufoix wpisała homeopatię na listę leków refundowanych przez państwo. I to bardzo dobrze refundowanych (zwrot w wysokości 65%!). 

Francuzi przepadają za tą medycyną alternatywną. W badaniach Ipsos z 2016 roku znajdziemy informację według której homeopatia cieszy zaufaniem 73% społeczeństwa. Francuzi bardziej ufają preparatom homeopatycznym niż szczepieniom czy też lekom generycznym (odpowiednio 69% i 68%). W badaniach tej samej grupy tym razem z 2012 roku 56% Francuzów deklaruje, że korzystało z homeopatii. 


Homeopatia jednak nie wykazuje działania wykraczającego poza efekt placebo. Narzuca się więc pytanie - czy warto dalej refundować ten typ leków? 
Odpowiedź wydaje się być bajecznie prosta. Niestety Francuzi uważają homeopatię za medycynę naturalną, która nie może zaszkodzić, a wręcz tylko pomagać. Usunięcie preparatów homeopatycznych z listy leków refundowanych wywołało ogromną burzę w kraju winem płynącym. Homeopatia jest tutaj obecna od ponad dwustu lat, nie ma efektów ubocznych, ludzie odczuwają ulgę w swoich boleściach po zażyciu tych leków, są one dostępne w każdej aptece i znane są każdemu. To już tradycja. I tradycją również było refundowanie tych preparatów, dlatego też zapewne tak wielu Francuzów po nie sięga. 



Homeopatia na świecie




W 2015 roku w raporcie wykonanym na zlecenie australisjkiego rządu, który to podsumowuje ponad dwieście artykułów na temat homeopatii mówi się o braku udowodnionego działania tej ostatniej. W 2016 roku Stany Zjednoczone zmusiły producentów leków homeopatycznych do umieszczenia na opakowaniach informacji, że te leki nie działają. Homeopatia to również marnowanie zasobów naturalnych, przede wszystkim wody. 


Jeszcze mała ciekawostka na temat badań sponsorowanych przez producentów leków. Jak wiadomo każda firma produkująca leki przeznacza jakiś procent swoich dochodów na badania - formulacje nowych molekuł, dowody skuteczności ich produktów i tak dalej. To normalne, jeśli chce się utrzymać na rynku i proponować ludziom dobre rozwiązania. 
Johnson & Johnson, największy koncern farmaceutyczny na świecie przeznacza 11,4% swoich dochodów na badania i rozwój. Daje to kwotę około dwóch miliardów euro. Dla porównania - największy koncern homeopatyczny na świecie Boiron przeznaczył 3,6 milionów euro w 2017 roku na badania tego samego typu. Co w świetle ich zysków daje około… 0,58%. Firma ta ma pieniądze, żeby przeznaczyć je na badania, które mogłyby wykazać, iż homeopatia działa. Nie robią tego. Dlaczego? 


HOMEOPATIA WE FRANCJI - skuteczność leczenia


Czy homeopatia dalej będzie refundowana? 


Nie. Agnes Buzyn, minister zdrowia zapowiedziała w lipcu tego roku, że preparaty homeopatycznie nie będą widnieć na liście leków refundowanych przez państwo. Rok 2020 to czas na tranzyt, z 30% do 15%, a od stycznia 2021 środki homeopatyczne nie będą refundowane. Od kiedy pojawiła się dyskusja o takich działaniach we francuskich aptekach zaczęły pojawiać się petycje do podpisania, można było również zrobić to przez Internet. Petycje ażeby to leki te nadal były refundowane. 
Agnes Buzyn podkreśliła również, że wiele leków homeopatycznych nigdy nie było refundowanych, jak na przykład słynne Oscillococcinum. Średnia kwota, jaka jest zwracana pacjentom to około 18 euro rocznie, czyli mniej niż 1,5 euro miesięcznie. Nie są to ogromne kwoty, dlatego homeopatia nadal pozostanie popularną metodą leczenia. 



Dla ekonomii kraju ta decyzja pozwala “zaoszczędzeniu” niemal 126 milionów euro rocznie (biorąc średnią roczną - 18 euro oraz liczbę ludzi, którzy regularnie kupują preparaty homeopatyczne we Francji - około 7 milionów). Dla nas, ludzi, pacjentów pozwala to na otworzenie się na działające leki, które realnie pomagają. Podkreślam, że chodzi tu tylko o zakończenie refundacji tych środków, lekarze nadal mogą je przepisywać pacjentom, zaś koncern Boiron zapewne zacznie inwestować więcej w rynek zagraniczny. 


Przerywanie swojego leczenia metodami konwencjonalnymi, żeby sięgnąć po homeopatię, która nie wykazuje działania większego od efektu placebo wydaje się być bardzo nierozsądne. Ludzie, którzy nie popierają tej decyzji często podkreślają, że leki te na nich działają i dodatkowo nie mają żadnych skutków ubocznych w przeciwieństwie do leków tradycyjnych, w ulotkach których znajduje się litania efektów niepożądanych lub ubocznych. Niestety - złoty środek nie istnieje. Wszystko co spożywamy, powietrze którym oddychamy, płyny jakie pijemy oraz leki jakie przyjmujemy mają jakieś działania niepożądane. Homeopatia nie jest cudownym środkiem, który leczy raka, trądzik i grypę na raz bez żadnego efektu ubocznego. 



Jestem ciekawa waszych opinii na ten temat. Stosujecie homeopatię? Co sądzicie na temat decyzji minister Buzyn? 





W tym miejscu zebrałam wszystkie materiały źródłowe, które pozwoliły mi na napisanie tego artykułu (link). 












You Might Also Like

2 komentarze

  1. Witam z Prowansji...dzieki ze napisalas o homeopatii.
    Ale niestety cytujesz popularne stereotypy.
    Homeopatia wychodzi I TO DALEKO poza efekt placebo, to raz...
    dwa, jest nie na reke panstwu francuskiemu, ktore woli aby ludzie stali sie klientami koncernow farmaceutycznych, a nie aby wyzdrowieli ! I dlatego, choc moze mniej niz w Pologne, probuje sie osmieszyc i wydrwic oraz utrudnic naturalne uzdrawianie.
    Trzy :
    olbrzymia wiekszosc wina we Francji jest skazona pestycydami, mam ta informacje nie tylko z prasy, ale i z pierwszej reki, od znajomego z okolic Perpignan.

    Cztery : Francja, jak moze sie domyslasz, sie rozpada...ta przedziwna hybryda kapitalizmu z jakze hojnym systemem socjalnym. A moze nie zauwazylas jeszcze ?
    Zolte Kamizelki dlatego sa na ulicach.

    To straszna strona, ale trzeba zobaczyc, ranni w manifestacjach GJ, czyli Le Mur Jaune :

    http://lemurjaune.fr

    Serdecznie z Marsylii,

    Maciek

    http://znadsrodziemnego.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!

      Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Nie ma badań, meta analiz, które wskazują na działanie homeopatii. Jeśli możesz przytoczyć mi jakieś konkretne publikacje naukowe, najlepiej publikowane w prestiżowych journalach - je suis preneuse! Jestem umysłem ścisłym, żeby mnie przekonać potrzebuję dowodów, a nie anegdot czy też doświadczeń osobistych, mam nadzieję, że to zrozumiesz.

      Co do bycia klientem koncernów farmaceutycznych... Jeśli kupuje się homeopatię - również jest się ich klientem. Naturalne leczenie jest w cenie, sama stosuję babcine sposoby na przeziębienie. Jednak jest różnica pomiędzy babcinymi ziołami, czosnkiem, miodem czy imbirem, a pastylkami z cukru, które spryskuje się wodą rzekomo posiadającą pamięć.

      Jeśli chodzi o wino - w tym tekście w ogóle nie wspomniałam o winie, więc nie wiem nawet do czego się odnosisz. Nie mam jednak wiedzy na ten temat, żeby móc z Tobą porozmawiać, wybacz.

      I na samym końcu uraczyłeś mnie tekstem o rozpadającej się Francji... Nie będę tego komentować, bo nie czuję takiej potrzeby. Rannych w manifestacjach widziałam, przypomnę może tylko, że w Bordeaux młodzieniec stracił rękę próbując rzucić racę w stronę policji. Nie wiem do czego chciałeś nawiązać wspominając o GJ pod tekstem o homeopatii. Czy to się jakoś łączy według Ciebie?

      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!

Polub nas na Facebooku!