Świątynie piwa w krainie wina!

16:32






Dzisiaj przychodzę do was z praktycznym przewodnikiem po brytyjskich pubach w Bordeaux! Jeśli jesteście amatorami dobrego piwa, świetnej atmosfery i jeszcze lepszego jedzenia, nie wiecie co zrobić z waszymi wolnymi popołudniami albo szukacie dobrej miejscówki do oglądnięcia meczu - ten tekst jest dla was!



Chyba każdy z nas lubi sobie czasem wyjść do baru na małe piwko. Czasem dwa, no ewentualnie siedem. Bary i puby mają tę swoją magiczną atmosferę, zwłaszcza podczas wszelakich wydarzeń sportowych, kiedy śmiechom, emocjom i śpiewom nie widać końca. Uwielbiamy brytyjskie puby, dlatego dzisiaj przedstawimy wam naszą listę ulubionych lokalów, w których nas znajdziesz!

Poniżej znajdziecie praktyczną mapkę z nazwami i adresami wszystkich pubów jakie lubimy, cenimy i często odwiedzamy. Klikając na ikonkę kufla z piwem znajdziesz nazwę baru, dokładny adres, jak się tam dostać korzystając z komunikacji miejskiej (nigdy nie prowadźcie po wypiciu alkoholu!) oraz ocenę danego baru bazując się na notach użytkowników Google.





Nasi faworyci


Dwa puby z najlepszym Guinnessem pod słońcem to Oxford Arms i HMS! Dodatkowo HMS ma dużą salę na piętrze gdzie można zagrać w bilard i rzutki. O ile się nie mylę jeszcze The Houses Of Parliament mają bilard. Zaś każdy, ale to absolutnie każdy z tych barów jest wyposażony w co najmniej jeden telewizor, gdzie można oglądać mecze. 

Mała rada - jeśli chcecie mieć pewne miejsce w knajpce w dniu meczu - zarezerwujcie stolik. 




Najlepsze jedzenie? Zdecydowanie Sweeney Todd’s! Jak oni podadzą hamburgera to… zachwyt nad zachwytem! Pyszne przekąski znajdziecie też w Molly Malone’s czy Cambridge Arms, ale pod względem jedzenia nie ma nic lepszego oprócz Sweeneyego i Oxfordu. Po dobre nachos kierujcie się śmiało do The Frog& rosbif. 

Frog to jedyny bar brytyjski pub w Bordeaux, który... produkuje własne piwo. Polecam śledzić ich stronę na Facebooku, od czasu do czasu prowadzą atelier i pokazują jak to robią! 

Nie we wszystkich knajpkach robią jedzenie, warto to zaznaczyć! Tak na przykład w Charles Dickens czy HMS nie dostaniecie nic więcej oprócz suchej kiełbasy lub nachos (to raczej w tym pierwszym barze). Ale jeśli jesteście bardzo głodni zawsze możecie zapytać barmanów czy nie będzie przeszkadzało im jedzenie przyniesione z zewnątrz. Niejednokrotnie już pytałam i jeszcze nigdy nie usłyszałam odmowy! Tylko posprzątajcie za sobą.


maskotka Oxford Arms

Wszystkie te miejsca są naprawdę przyjemne, bardzo cozy i przystępne cenowo. Te bliżej starego miasta mogą być ciut droższe, ale nie sądzę, żeby w jakimkolwiek z tych pubów było tak drogo jak w słynnym bordoskim Café Brun, gdzie kufel Guinnessa to wydatek aż ośmiu euro!
W każdym z tych miejsc traficie na happy hours, szczęśliwe godziny kiedy cena kufla magicznie spada! We wszystkich można płacić kartą, a tam gdzie serwują obiady i kolację możecie również rozliczyć się za pomocą tickets restaurant. 

Można poćwiczyć angielski lub… poznać rodaków, albo po prostu fajnych ludzi, z którymi miło płynie czas.



Lubicie puby? Jakie są wasze ulubione? Dajcie znać w komentarzach!

You Might Also Like

0 komentarze

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!

Polub nas na Facebooku!