Niesamowite kobiety!

10:03


W wielu krajach - w tym i we Francji - ósmy marca to międzynarodowy dzień praw kobiet. Zapewne już od kilku-kilkunastu dni słyszycie głównie o tym. Dlatego dzisiaj, w ten specjalny dzień pragnę przybliżyć wam profile kilku inspirujących kobiet, które zdecydowanie wpłynęły na historię Francji.





Pierwsza francuska feministka

Pamiętacie jeszcze swoje lekcje historii kiedy przerabialiście rewolucję francuską? Co z nich wynieśliście? Egzekucję Ludwika XVI, ścięcie Lavoisier, wprowadzenie systemu metrycznego i zburzenie Bastylii. Ale czy wiecie kim była Olympe de Gouges?


Pionierka feminizmu we Francji, była pisarką, filozofką, politykiem i sufrażystką. Jest autorką Deklaracji Praw Kobiety i Obywatelki, tekstu który wprost uderza w rewolucję francuską i w inny wielki tekst, jaki wtedy powstał - Deklarację Praw Człowieka i Obywatela. Nasza bohaterka zauważyła, że w tej drugiej deklaracji mowa jest jedynie o równouprawnieniu mężczyzn wobec innych, nie ma w niej ani słowa o równouprawnieniu kobiet. 

Olimpia urodziła się jako Marie Gouze, jej matką była praczką, ojcem był zaś rzeźnik. W wieku niespełna osiemnastu lat została żoną Louis-Yves Aubry, jej syn Pierre pojawił się na świecie niedługo potem. Jej mąż zmarł w 1766 roku - rok po ślubie, Olimpia nie wyszła ponownie za mąż, gdyż prawo jakie panowało we Francji w przedrewolucyjnych czasach zabraniało kobiecie-pisarce publikowanie tekstów bez zgody jej małżonka. Pozostała więc wdową mogąc jednocześnie pisać powieści i nie tylko bez małżeńskiej cenzury. 

Po przeprowadzce do Paryża znana była już nie jako Marie, ale właśnie Olimpia de Gouges. Teatr ją fascynował, napisała wiele sztuk, które budziły niemałe kontrowersje. Walczyła o równość kobiet, jako pierwsza mówiła o cywilnym akcie małżeństwa, krytykowała niewolnictwo. Otwarcie mówiła o możliwości rozwodu i prawie do uznania dzieci nieślubnych. Wizjonerka i rebelka, która - jak większość wielkich głów tamtych czasów straciła swoją na gilotynie.




Modowa rewolucja

Coco Chanel nie trzeba przedstawiać, zna ją absolutnie każdy. Nie będę też tutaj mówić o kontrowersyjnych aspektach jej życia czy też kontrowersyjnych opiniach. Zgodnie wszyscy mi przyznacie rację, że pomimo wielu rzeczy jakie mogła zrobić w swoim życiu zdecydowanie przyczyniła się do niesamowitych zmian potrzegania kobiet poprzez nieco bardziej sportowy, prosty look odzieży.

Zawdzięczamy jej wracające ostatnio do mody spodnie-dzwony, klasyczną małą czarną i proste suknie. Nie zapominając oczywiście o kultowych perfumach Chanel no. 5! Po dziś dzień prostota fasonów i ciemne ubrania królują na francuskich ulicach.

Tak jak mówiłam - mogła w swoim życiu mieć wiele kontrowersyjnych opinii na wiele aspektów życia, zwłaszcza w czasach WWII. To jedank nie ujmuje jej zasług w kwestii mody!



Francuzka z odzysku, duma obu narodów

Przez całe gimnazjum tutaj we Francji byłam do niej porównywana, nauczyciele sprawdzający obecność nie wołali na mnie "Karolina" tylko "Marie". Marie Skłodowska-Curie.

Tej pani również nie muszę wam przedstawiać. Duma obu narodów. Urodzona w Polsce, ale to Francja dała jej możliwość studiowania i rozwijania swojej kariery. Zdobywczyni dwóch nagród Nobla - jest jedyną kobietą, która tego dokonała! I pierwszą w historii, która w ogóle dostała taką nagrodę, była również pierwszą kobietą-wykładowcą na Sorbonie.

Zmarła przez swoje badania, dzięki którym świat wie, że radioaktywność to nie właściwość chemiczna, tylko fizyczna. Jej życie było fascynujące, za każdym razem kiedy o niej myślę mam przed oczami zdjęcie z piątego kongresu Solvaya, gdzie nasza rodaczka siedzi pośród najwybitnieszych naukowców tamtych czasów.



Ikona feminizmu

Simone de Beauvoir jest francuskim symbolem feminizmu drugiej fali. Życiowa partnerka Sartra, których to połączyła podobna filozofia życiowa poprzez swoje publikacje pokazywała jak kontrowersyjne (na tamte czasy) były jej poglądy. Jej najsłynniejsza powieść "Le deuxième sexe" ("Druga płeć") trafiła nawet na dywanik w Watykanie! Simone w swym dziele wytknęła wiele nierówności pomiędzy mężczyznami i kobietami, zauważając jednocześnie że obie strony są odpowiedzialne za taki stan rzeczy. Krytycznie wypowiadała się również na temat małżeństwa i posiadania dzieci (sama ich nie miała).

Książka pani de Beauvoir przyczyniła się w niemałym stopniu do legalizacji aborcji we Francji.

W czasopiśmie, które założyła wraz z Sartrem i Camusem - Les Temps Modernes - publikowała artykuły mające na celu promowanie egzystencjalizmu, wyrażały również jej ogromne zaangażowanie dla ateizmu i nie tylko. Otwarcie sprzeciwiała się wojnie w Algierii, zaś najnowsze ujawione akta CIA wspominają o Simone de Beauvoir w kontekście wojny w Wietnamie - wspierała ruch sprzeciwiający się tej wojnie w USA.

Simone de Beauvoir zmarła w 1986 roku, została pochowana u boku swojego wieloletniego partnera Jean-Paul Sartra. 






Ta, która dała nam prawo wyboru

Ostatnia nasza bohaterka to kobieta, która przeżyła bardzo wiele w życiu. Pochodząca z żydowskiej rodziny, w 1944 roku została zatrzymana w łapance wraz z matką i siostra, a następnie zesłane do obozu. Jej rodzicielka niestety nie przeżyła, a Simone z siostrą doczekały się wyzwolenia obozu Bergen-Belsen.

Po studiach prawniczych i kilku obsadach w gabinetach rządowych, w 1974 ówczesny prezydent Valéry Giscard d'Estaing powierzył jej funkcję ministra zdrowia. Simone Veil stała się tym samym drugą kobietą ministrem we francuskich rządach. To właśnie dzięki niej antykoncepcja stała się powszechnie dostępna!
Kolejnym krokiem było wprowadzenie tak zwanej ustawy Veil, która pozwala kobietom dobrowolnie przerywać ciążę. Krytykowana przez prawicę i organizacje religijne, Simone nie dała sobie jednak wejść na głowę i spokojnie wyjaśniła, dlaczego ta ustawa jest potrzebna. Wielokrotnie powtarzała, że "aborcja jest i pozostanie wielką tragedią", jednakże chce "dać kobietom możliwość wykonania jej w normalnych, szpitalnych warunkach". W momencie wejścia jej ustawy w życie precyzowała, że "jej ustawa nie zabrania, ale i nie nakazuje żadnej aborcji".

Sama będąc palaczką, Simone Veil wprowadziła również restrykcje jeśli chodzi o reklamy wyrobów tytoniowych, wprowadziła również pierwsze zakazy palenia w miejscach publicznych. Dzięki jej działaniom na paczkach papierosów zaczęły pojawiać się informacje o wpływie tytoniu na zdrowie i życie.

W zeszłym roku ciało zasłużonej Simone Veil i jej małżonka zostało wniesione do Panteonu. Spoczywają więc wśród ludzi, którzy przysłużyli się Francji. 






Nie jest łatwo być kobietą! Moje miłe panie, z okazji międzynarodowego dnia praw kobiet życzę nam, żebyśmy mogły spełniać się we wszystkich aspektach życia. Żebyśmy traktowały i były traktowane na równo z innymi.

Możemy robić już tak wiele rzeczy, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłyby nie do przyjęcia przez społeczeństwo. Możemy głosować i czynnie brać udział w życiu politycznym - czy to w skali krajowej czy lokalnej; możemy mieć konta bankowe, prowadzić firmy, pracować, być niezależne.  Możemy uczyć - siebie i innych. Możemy być szczęśliwymi matkami i żonami, sprawującymi pieczę nad ogniskiem domowym. Możemy robić to co chcemy i uważamy za słuszne, a nie to co społeczeństwo każe nam robić.

Życzę nam słońca, radości i zrozumienia. 




~ Karolina

You Might Also Like

0 komentarze

Dziękujmy za odwiedziny i każdy komentarz! Choć opcja anonimowego pozostawiania komentarzy jest włączona prosimy ładnie abyś jednak zostawił jakiś podpis - milej się wtedy dyskutuje!
Komentarze zawierające reklamę czy też linki bądź obrażające nas/innych komentujących będą usuwane.

Pozdrawiamy!

Polub nas na Facebooku!